Władze Nowego Jorku zmusiły nas do zamawiania ciasteczek do każdej kawy. Czym są pliki cookies i do czego je wykorzystujemy, znajdziesz tutaj!
AKCEPTUJĘ


Poprzedni temat «» Następny temat
Bar
Autor Wiadomość
Clarence Faraday


brooklyn


30

gdybym ci powiedział, musiałbym cię zabić...

do jednej się nie ograniczę...

Clarence
Faraday










mam 185 cm wzrostu

status gry: chętnie zagram z każdym ;)
Jeśli przestrzegasz wszystkich zasad, omija Cię cała zabawa...
Wysłany: 2019-08-07, 16:50

Wyprowadził ją przed wejście do klubu, po czym poszli na tył. Było tu dość obskurnie, miejsce wyglądało na wręcz idealne na kryjówkę ćpunów, kiedy chcieli dać sobie w żyłę. Tym razem jednak nikogo takiego nie spotkali, prawdę mówiąc to nie było tam absolutnie nikogo.
- Przytulnie tu, co? - zapytał Clarence nieco ironicznie, wyciągając paczkę z ostatnimi dwiema fajkami. Odpalił najpierw sobie, potem Squint. - Masz ochotę tym razem zamiast nadstawiać dupy do ruchania jakiemuś oblechowi zrobić małą rozpierduchę tak dla odmiany? A może nawet spuścić komuś wpierdol? - przypomniał sobie, że miał ją przecież zabrać na strzelnicę. Może zatem lepiej zrobić jej krótkie szkolenie, bo patrząc po akcji jaką odwaliła w willi, jej umiejętności posługiwania się bronią mogły im co najwyżej zaszkodzić. Mimo wszystko należało mieć nadzieję, że użycie broni palnej jako czegoś innego niż straszaka nie będzie konieczne...
 
 
Penny Harroughs


bronx


20

melanże, wieczorowy college, prace dorywcze, busking

No... jest ktoś.

Penny
Harroughs










mam 168 cm wzrostu

status gry: Can take everything
no fucking motto.
Wysłany: 2019-08-07, 17:07

- Przytulniej niż u mnie w głowie - odparła od razu - czasem. Dzięki - odebrała od niego papierosa i ściągnęła się (czy był to "tylko" fajek? Zaraz się okaże). - Czy mam ochotę zrobić rozpierduchę?? Ha! Jeszcze się pytasz! Choćby za chwilę! A poza tym, Hombre, ja nie nadstawiam dupy tylko... tylko ŁASKAWIE
wybieram kogo chcę, do sprawowania mi przyjemności.

Cóż - na Ten temat Clarence mógł mieć inne zdanie.
- A jakieś konkrety?
 
 
Clarence Faraday


brooklyn


30

gdybym ci powiedział, musiałbym cię zabić...

do jednej się nie ograniczę...

Clarence
Faraday










mam 185 cm wzrostu

status gry: chętnie zagram z każdym ;)
Jeśli przestrzegasz wszystkich zasad, omija Cię cała zabawa...
Wysłany: 2019-08-07, 17:16

- No jasne, lala - odpowiedział, wybuchając śmiechem, kiedy wypuścił z płuc kłęby dymu, odpowiadając Penny. - Ale w ten sposób możesz sprawić, że poczuję się jakbym ruchał laskę, którą każdy może mieć, czym nie podbudowujesz swojej pozycji, Squint. Więcej taktu! Więcej niż spluwą ugrasz dobrym słowem i spluwą, pamiętaj! - miało to zabrzmieć niewinnie, ale faktycznie gdzieś tam w głębi jego duma została podrażniona. Może powinien zwracać większą uwagę na to co robi, gdzie ją puszcza... Niemniej ta parafraza cytatu Al Capone jemu samemu też się spodobała. Każdy gangster musi mieć jakieś swoje powiedzonko, Pablito mawiał plata o plomo, może on też powinien sobie coś wymyślić...
- Jacyś frajerzy na moim terenie burdel założyli - powiedział w końcu, dopalając fajka i wyrzucając go na ziemię. Rozdeptał go, mówiąc: - TO właśnie chcę z nimi zrobić, jeśli nie zwiną interesu albo nie podzielą się zyskami...
 
 
Penny Harroughs


bronx


20

melanże, wieczorowy college, prace dorywcze, busking

No... jest ktoś.

Penny
Harroughs










mam 168 cm wzrostu

status gry: Can take everything
no fucking motto.
Wysłany: 2019-08-07, 18:56

Paląca dotąd ze wzrokiem utkwionym gdziekolwiek, oparta plecami o obskórną ścianę, nagle wbiła w Clarence'a spojrzenie i oderwała się gwałtownie z tą samą energią, z jaką ćwierć sekundy później złapała go za koszulę gestem, jakby próbowała go podnieść i jednocześnie przysunąć do siebie.
– Jak ty do mnie mówisz? – sapnęła niczym kotka – Dobrym słowem to... – ale zaraz poluźniła chwyt, nagle zainteresowana następną częścią wypowiedzi. – A, rozumiem.
Puściła jego ubranie i też zaciągnęła się swoim papierosem. – I w takim razie jaką rolę dla mnie widzisz? Mam wskoczyć z karabinem i siec po atłasowych ścianach... czy od razu ładować serie w dziwki i klientów? – też wywaliła niedopałek i odgarnęła włosy. – Czy może lokal ma zostać w jako takiej całości, tylko z frajerów chcesz zrobić pastę do butów?
W jej głosie było tyleż samo zainteresowania, co potencjalnej ironii – a może raczej skutków metamfetaminy. Miała przed sobą jeszcze jakieś dwie godziny działania i raczej nie zapowiadało się, żeby stymulowane nią zmysły zechciały spędzić ten czas na analizie zmian średniej temperatury w portach zatoki Gwinejskiej. Mogła robić wszystko, mówić o wszystkim, tańczyć bez przerwy sto dni, zakpić z szefa DEA i przebieć milę w pół sekudny– w swoim mniemaniu
– Tak czy owak – jest oczywiste, że wchodzę w tę juterzejszą robotę. A teraz, do kurrrwy nędzy... – złapała go za szyję i przyciągnęła głowę tak, że ostatnie słowa zostały mu wciśnięte do ust – chcę... – zastanowiła się, jeżdżąc mu wzrokiem po twarzy z wysokości centymetra – ...kurwa nie wiem, czego chcę. Wszystkiego chyba...
Jeszcze na ostatnich słowach zaczęła się poruszać do rytmicznych dudnień dochodzących ze ścian budynku, gotowa skierowaćsię do wnętrza. Tam biło teraz jej elektryczne, stymulowane biochemią serducho.
  
 
 
Clarence Faraday


brooklyn


30

gdybym ci powiedział, musiałbym cię zabić...

do jednej się nie ograniczę...

Clarence
Faraday










mam 185 cm wzrostu

status gry: chętnie zagram z każdym ;)
Jeśli przestrzegasz wszystkich zasad, omija Cię cała zabawa...
Wysłany: 2019-08-07, 19:05

Wszystkie te jej dziwne zachowania Clarence, chyba dosyć słusznie, interpretował jako efekt narkotykowego haju. Cóż, całe szczęście, że on nie wziął tego aż tyle... Może i nie podobało mu się jej zachowanie, ale jeśli to miała być cena za to wszystko... no trudno, trzeba to jakoś przetrwać.
- Zobaczymy jutro... - tylko tyle usłyszała od niego Squint, zanim złapał ją przybliżoną teraz do siebie za tył głowy i przycisnął do swojej twarzy, żeby ją pocałować. Przyssał się tak do niej na kilka sekund, wędrując swoimi palcami ku jej spódniczce, którą na moment podwinął do góry, ściskając jej pośladki.
- No dobra, to leć do środka - powiedział w końcu. - Nie będę cię zatrzymywał, weź to swoje wszystko, tylko... nie zapomnij mi się później odwdzięczyć.
 
 
Penny Harroughs


bronx


20

melanże, wieczorowy college, prace dorywcze, busking

No... jest ktoś.

Penny
Harroughs










mam 168 cm wzrostu

status gry: Can take everything
no fucking motto.
Wysłany: 2019-08-07, 20:02

Nie tylko chętnie się przyssała, ale i oddała chwilę namiętności (choć wydartej Clarence'owi troszkę na siłę) i ruszyła z powrotem do wnętrza.
Nie myśląc już głębiej o Padrónie – rzuciła sięw wirowanie szalonej balangi.
Tak, była na haju – i to takim kosmicznym. Dzialanie metki jest powszechnie znane i nie ominęło również Squint, dodając jej niemożliwe do uzyskania obfitości energii, chuci i wytrzymałości.

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
 
 
Clarence Faraday


brooklyn


30

gdybym ci powiedział, musiałbym cię zabić...

do jednej się nie ograniczę...

Clarence
Faraday










mam 185 cm wzrostu

status gry: chętnie zagram z każdym ;)
Jeśli przestrzegasz wszystkich zasad, omija Cię cała zabawa...
Wysłany: 2019-08-09, 11:21

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
 
 
Penny Harroughs


bronx


20

melanże, wieczorowy college, prace dorywcze, busking

No... jest ktoś.

Penny
Harroughs










mam 168 cm wzrostu

status gry: Can take everything
no fucking motto.
Wysłany: 2019-08-09, 16:29

Oczywiście, że Mulatka nie kochała Clarence'a. Zresztą ten zawód sprawiasł, że zarówno inne dziewczyny, jak i sama Rachel, nie cackała się z takimi niepewnymi inwestycjami, jak uczucia. Ona chciała na tym etapie jednego: być w miarę blisko maksymalnej oceny szefa – tego, czy innego. Miała 26 lat, z czego dopiero ostatnie pięć wyglądało jako-tako. Przedtem...
No – nieważne. Zrobiła swoje, szef zaspokojony, trochę brutalnie (nie licząc klapsów), ale miał prawo, a ona – obowiązek znoszenia takich drobnych niedogodności.
W imię wyższych celów.
– Ta. Ja o tobie też – bąknęła pod nosem, zmierzając z tymi celami w myślach tanecznym krokiem z powrotem na dół do głównej sali. Tam, już na brzegu falującego tłumu, wypatrywała kogoś, a znalazłszy – ruszyła w jego kierunku. Średniego wzrostu brunet o indiańskich rysach, z czarnymi włosami zaczesanymi do tyłu żelowanym kucykiem, w czarnej koszuli – tylko machnął na jej widok głową, gdy się zbliżyła.

Tymczasem Penny, choćby nie wiadomo jakie miała ambicje wobec swoje przyszłości i dynamiki stawania się wartościową obywatelką, wykształconą, pracującą, prowadzącą się godziwie i czystą – teraz stanowiła kwiczący przykład wpływu metamfetaminy na młody, dość drobny, a przy tym skłonny do takich uzależnień organizm.
Spostrzegła Clarence'a pomiędzy ramionami nachylającego się nad jej korpusem samca, ale nic nie rzekła, tylko puściła mu spojrzenie starające się jeszcze być zalotnym, choć w obecnym jej stanie średnio to wyszło. Clarence przerwał temu wierzchniemu w momencie, gdy jego penis był już "u bram", więc zarówno on, jak i sama Squint, przyjęłi jego interwencję zmarszczonymi brwiami, ale koniec końców polazła razem z trójką mężczyzn do wskazaengo pokoju.
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---
  
 
 
Clarence Faraday


brooklyn


30

gdybym ci powiedział, musiałbym cię zabić...

do jednej się nie ograniczę...

Clarence
Faraday










mam 185 cm wzrostu

status gry: chętnie zagram z każdym ;)
Jeśli przestrzegasz wszystkich zasad, omija Cię cała zabawa...
Wysłany: 2019-08-09, 17:54

Reakcja Squint była tym, czego Clarence nie przewidział. Myślał, że po tym co zobaczyła co zrobił z Jacksonem, wszystko zrozumie, ale... chyba nie zrozumiała. Początkowo przyglądał się temu z wywalonymi oczami, ale kiedy dziewczyna wymierzyła mu policzek, wściekł się. Wstał z sofy, wyjął pistolet i strzelił na oślep, robiąc wyraźną dziurę w ścianie.
- Wypierdalać stąd, już! - wołał, przekrzykując ten cały harmider. - Już was tu kurwa nie ma! Zapamiętam was sobie! Wypierdalać mi stąd i to w podskokach, obym was już więcej nie widział, szczeniaki! Nikt mi nie będzie zapinał Squint! - wystrzelił jeszcze dwa pociski, jeden z nich przebił szybę w oknie. Dwaj przerażeni mężczyźni, których Clarence dosłownie wypchnął z pokoju, uciekli ile sił w nogach z klubu. Wrócił z powrotem i powiedział, już nieco spokojniej, ale nadal nerwowo, do Penny:
- Nikt mi tu nie będzie cię pierdolił za moimi plecami! - trzymał cały czas zaciśnięty w drżącej dłoni pistolet, ale nie podniósł go. - Jak chcesz ze mną współpracować, Squint, musisz respektować moje zasady!

Na chwilę wrócił na salę, kończąc działanie klubu na dzisiaj i każąc Chico i Luisowi posprzątać ten bałagan. Tłum zaczął protestować, ale kiedy Clarence zaczął się drzeć na wszystkich i wyrzucać z klubu, nikt mu się nie przeciwstawił.
- Idziemy! Jutro robimy rozpierduchę w Queens - powiedział do Penny, obejmując ją wpół i prowadząc do wyjścia. - Widzimy się jutro na miejscu! - tu zwrócił się do Chico i Luisa, kiedy wyszli oboje z budynku i skierowali się do samochodu, w którym ochroniarz posłusznie zmienił numery rejestracyjne.
 
 
Penny Harroughs


bronx


20

melanże, wieczorowy college, prace dorywcze, busking

No... jest ktoś.

Penny
Harroughs










mam 168 cm wzrostu

status gry: Can take everything
no fucking motto.
Wysłany: 2019-08-09, 18:16

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---


Te chwile, kiedy Clarence zajmował się "sprzątaniem", Penny spędziła nabzdyczona, grając obrażoną, wciśnięta w kąt, paląc jednego za drugim, żeby jakoś ignorować pożądanie, z pustawą butelką piwa w dłoni – tylko na tyle pozwolił jej poinformowany o jutrze przez Clarence'a barman.
Aż dała się wyprowadzić – jeśli Padrón będzie chciał sobie pogadać o zasadach, to pewnie jeszcze zdążą.
Miał poza tym rację – zbliża się ostra rozpierducha i nie chciała już dłużej zgrywać Królowej Śniegu, i tak przecież chciała zostać i uczestniczyć w tej fantastycznej baśni o Królowej Spluwy.
Jaką była, rzecz jasna.
A co!...
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

POGODA